|
Wpisa³: vandervelde
|
|
06.05.2008. |

| 1. It's You 2. Crack Of Dawn 3. Someday 4. Empty Soul 5. Hello 6. Magic Train 7. Monkey Brain 8. Sweet Lady Jane 9. Seven Days 10. Castle 11. Leaving You 12. Who Am I
| Mass 'Crack Of Dawn' 2007 Escape Music | |
| | |
Sk³ad: Louis D'Augusta - wokal; Gene D'Itria - gitara, chórki; Lou Spagnola - bas, chórki; Joey "Vee" Vadala - perkusja;
Chrze¶cijañski zespó³ Mass powsta³ w 1980 roku w Mssachussets. St±d siê te¿ wziê³a nazwa zespo³u. W latach 80tych wydali piêæ albumów, w tym wyprodukowany przez Michaela Sweeta (Stryper) Voices In The Dark z 1989 roku. W latach 90tych, poza sk³adanka nic siê nie dzia³o, a w 2007 roku grupa postanowi³a nagraæ ten jeszcze jeden album. Na pok³adzie prócz basisty wszyscy oryginalni cz³onkowie.
Na Crack Of Dawn ma³o jest nawi±zañ i przede wszystkim magii Voices In The Dark, a tak¿e innych wcze¶niejszych albumów. Nie ma tu przede wszystkim klawiszy, przez co wydany w 89 album (Voices) odbi³ siê echem w¶ród fanów AOR. Crack Of Dawn to mocny, czêsto szorstki hardrock kojarz±cy mi siê z albumami Tesli i trudnym do okre¶lenia klimatem znanym z powermetalowych p³yt amerykañskich. Chodzi tu o ich zewnêtrzn± amelodyjno¶æ, przy jednoczesnymn byciu melodyjnym (patrz utwór Empty Soul). Trochê mas³a ma¶lanego, ale my¶lê znaj±cy tê muzê wiedz± o co mi chodzi. Sporo na albumie jest wype³niaczy, ale jednak i s³ucha siê ich dobrze i te lepsze s± w stanie przykuæ uwagê na trochê d³u¿ej. Na pewno takim jest opener It's You, chyba naj¿ywszy maj±cy w sobie najwiêksze pok³ady energii. Szkoda, ¿e ca³y album tak nie brzmi, bo by³by pewny kandydat na p³ytê roku. Wokalista D'Augusta ¶piewa podobnie do Iana Astbury'ego. Podobnie jak u tamtego tak¿e u niego czuæ pewien ma³o uchwytny w s³owa element indiañskiego ¶piewu. Najbardziej widoczne jest to chyba na Someday, balladzie z bardzo specyficzn± melodi±, trochê podchodz±c± pod Teslê, czasem powiewaj±c± echem Led Zeppelin. Utwór do znienawidzenia, albo do pokochania. Akustyczny Hello to bardzo charakterystyczna dla ca³ej p³yty mieszanka Tesli i Black Crowes, raczej ma³o poci±gaj±ca. Dobry z pewno¶ci± jest Sweet Lady Jane maj±cy w sobie co¶ ze starszego Black Sabbath, szczególnie w refrenie. Kawa³ek na pierwszy rzut ucha totalnie bez wyrazu. Takich jest tu wiêcej i wielo¶æ ods³uchów ³atwo ten odbiór kr±¿ka niweluje. Bardzo Black Sabbathowy riff mamy w Leaving You, gdzie przy podprciu melodyk± Tesli otrzymujemy bardzo ciekawy efekt.
Na pewno Crack Of Dawn to ¿adna rewelacja, ale bardzo solidny hardrockowy album nagrany przez do¶wiadczon± za³ogê. Ma³o tu komercji, wiêcej klasycznej tradycji. Dla fanów Tesli, Black Sabbath, a tak¿e rocka spod znaku Black Crowes. Fani The Cult tak¿e powinni milszym okiem spojrzeæ na now± ods³onê Mass. vandervelde
|