Felony pochodz± z Indianapolis i powstali ju¿ w 89 roku. Od tego czasu by³o wiele zmian w sk³adzie, kilka epek, blisko podpisania kontraktu, czyli wszystko to co prowadzi do wydania w 2009 roku nak³adem Eonian debiutanckiej p³yty. Po bardziej szczegó³ow± biografiê grupy zapraszam na stronê wytwórni (
Eonian Records).
Na pierwszych czterech utworach Felony paraj± siê recyclingiem opartym na pocz±tkach dzia³alno¶ci
Motley Crue. Wokalista
Tommy Lee Lords brzmi na tych kawa³kach niemal identycznie jak Vince Neil w pierwszej po³owie lat 80-tych. W³a¶ciwie te cztery pocz±tkowe utwory to najwiêkszy atut tej kolekcji. Na reszcie mamy szorstkiego, ma³o melodyjnego hardrocka, czêsto ra¿±cego prymitywizmem. Od biedy mo¿na t± resztê przyrównaæ do
Spread Eagle, ale tylko przy dobrym samopoczuciu. Melodyk± bardziej to wszystko oscyluje wokó³ topornego, amerykañskiego power metalu, ani¿eli hairmetalu. Nawet ¶rednio wyrobiony s³uchacz rocka lat 80-tych od razu zauwa¿y dlaczego Felony nie uda³o siê podpisaæ profesjonalnego kontraktu.
To jeden z tych zespo³ów, które w pogoni za emulacj± bardziej znanych kapel zapomnieli o dobrych kawa³kach. S± umiejêtno¶ci, adekwatny do stylu muzyki wokalista, brakuje jednak oryginalnych, czy te¿ po prostu, zwyczajnie: pomys³ów. Po prostu nie ka¿dy siê nadaje do tworzenia, w kower bandach te¿ kto¶ musi graæ...