| 1. Not Going Away 2. I Don't Wanna Stop 3. Black Rain 4. Lay Your World On Me 5. The Almighty Dollar 6. Silver 7. Civilize The Universe 8. Here For You 9. Countdown's Begun 10. Trap Door
|
| Ozzy Osbourne - 'Black Rain' 2007 Epic
| |
| | |
Sk³ad: Ozzy Osbourne - wokal; Zakk Wylde - gitara; Rob Blasko Nicholson - bas; Mike Bordin - perkusja;
Zasada jest jedna, je¶li gwiazda rocka w pewnym momencie swojej kariery o¶wiadczy, ¿e to ju¿ koniec i czas przej¶æ na emeryturê, nie wierzcie jej. Rock and roll, niczym bohater jednego z filmów szpiegowskich, powiada wrócisz, od nas siê nie odchodzi. Osbourne zapowiada³ swoje odej¶cie niejednokrotnie. Najpierw w 1991, w wieku 43 lat, stwierdzi³, ¿e jest ju¿ za stary i wybiera siê na ostatni± trasê w ¿yciu... Mamy rok 2007, a Ozzy koncertuje w najlepsze, nagrywa p³yty i jakby tego by³o ma³o, ¶piewa, ¿e nigdzie siê nie wybiera (Not Going Away) i pod ¿adnym pozorem nie zamierza przestaæ (I Don't Wanna Stop). Przez ostatnie lata Osbourne siê nieco rozmy³; najpierw nagra³ ¶rednio udany album Down To Earth, który broni³ siê w³a¶ciwie tylko utworami singlowymi, a pó¼niej zgodzi³ siê wyst±piæ w reality show, które uczyni³o z niego takiego rockowego pó³ Benny'ego Hilla, pó³ kalekê. Jako, ¿e jestem cz³owiekiem wielkich nadziei i optymistycznie na ¶wiat patrzê, spodziewa³em siê powrotu do formy, gdy¿ w przeciwnym razie trzeba by og³osiæ, i¿ Ozzy skoñczy³ siê na Ozzmosis. Poniek±d tak w³a¶nie jest...
Pocz±tek p³yty robi naprawdê dobre wra¿enie. Not Going Away spokojnie móg³by znale¼æ siê na nowej, jak¿e oczekiwanej, p³ycie Black Sabbath. D¼wiêki generowane przez gitarê Wylde'a s± ciê¿kie jak sto diab³ów, choæ brak im klasy Iommi'ego, Ozzy skanduje w swoim niepowtarzalnym stylu, czyli wszystko w normie. I Don't Wanna Stop to ju¿ rzecz skonstruowana tak, by staæ siê hitem. No i na tym polu nie zawodzi. Jest bardzo skocznie, weso³o i do przodu, a melodia brzmi jakby zaczerpniêta by³a z czasów No Rest For The Wicked. No có¿, moi kochani, refren I Don't Wanna Stop pod¶piewujê nieprzerwanie od czasu, kiedy p³yta wpad³a w moje rêce. Utwór tytu³owy to ju¿ rzecz powa¿niejsza. Mamy tu apokaliptyczny, antywojenny tekst i zdecydowanie posêpny klimat. Momentami jest ciekawie, pojawiaj± siê rozmaite efekty wokalno - klawiszowe, a nawet harmonijka ustna. Powa¿nym mankamentem jest brak dobrego refrenu. Po udanej zwrotce, ta najwa¿niejsza czê¶æ ka¿dego rockowego utworu po prostu siê gdzie¶ rozmywa, nie zwraca uwagi... W podobnym stylu utrzymany jest ciê¿ki Almighty Dollar, który kojarzy mi siê z eksperymentami, których wcze¶niej dopu¶ci³ siê Alice Cooper na p³ytach Brutal Planet i Dragontown. Dla równowagi na Black Rain znalaz³ siê utwór Silver, rozpêdzony, opatrzony wariack± solówk± Zakka Wylde'a. Szkoda tylko, ¿e zaplecze melodyczne jest tutaj tak... niewyszukane, co powoduje, i¿ w pewnym momencie mamy ju¿ do¶æ tego ³omotu. Obowi±zkowo na p³ycie znalaz³y siê dwie ballady. Tradycyjnie niez³e, choæ ju¿ nie tak porywaj±ce, jak te z przesz³o¶ci Osbourne'a. Pierwsza z nich, zatytu³owana Lay Your World On Me nieodparcie kojarzy mi siê z zespo³em Type O Negative, a nawet Ozzy Osbourne ¶piewa tu momentami jak Peter Steele. Druga, bardziej udana, Here For You, brzmi ju¿ bardziej klasycznie. Prowadzona przez pianino plasuje siê gdzie¶ pomiêdzy Goodbye To Romance, a Dreamer. Jak tradycja ka¿e Japoñczycy dostali wiêcej ni¿ reszta ¶wiata. Ich wydanie bogatsze jest o dwa bonusy; utrzymany w klimacie albumu utwór I Can't Save You i ¶wietny melodyjny Nightmare, dla którego warto japoñsk± wersjê mieæ.
Wygl±da na to, ¿e Black Rain to p³yta ¶wietna, ale niestety do idea³u bardzo daleko. Maszyneria, w któr± wkrêcony jest Osbourne ka¿e mu podobaæ siê nowoczesnej m³odzie¿y, wychowanej na System Of A Down i nawet je¶li pojawia siê interesuj±ca melodia (refren Civilize The Universe) to grzê¼nie ona w tym nowomodnym mule, gdzie wszystkiego jest du¿o i wszystko jest nisko... Nie pomaga tak¿e Zakk Wylde, który czêsto jest tak monotonny i przewidywalny jak tylko mo¿e. Jedno szaleñstwo w rozpêdzonym (ale w sumie nijakim) Silver nie ratuje sytuacji. W rezultacie odnosi siê wra¿enie, jakby na gitarze gra³ pewien drwal, który na codzieñ zawodowo ¶cina potê¿ne amerykañskie sekwoje. Mimo swoich atutów, Black Rain to p³yta pozbawiona finezji i czego¶, co uczyni³oby j± wyj±tkow±. Ozzy g³o¶no krzyczy, ¿e to pierwsza p³yta, któr± nagra³ w pe³nej swobodzie korzystaj±c z dobrodziejstw posiadania w³asnego studia, ja tu jednak s³yszê artystê na grubym ³añcuchu... Ozzy jest teraz jak wiekowa primadonna po setnej operacji plastycznej. Byæ mo¿e czas, by wreszcie zrobi³ co¶ na co naprawdê ma ochotê, mo¿e czas daæ wolne Zakkowi? Niech ch³op odpocznie, zrelaksuje siê, wykarczuje ma³y las...
BlackHeart
|