|
GRZEGORZ SKAWIńSKI - Skawiński [1989]  Wydawca: Polskie Nagrania 1.Moonlight I (instrumental) 2.Z Tobą Czy Bez Ciebie 3.Dziś Tracisz Mnie 4.Raz Na Całe Zycie 5.Joyeux Noel (instrumental) 6.Kim Jesteś Gdy Co Rano 7.Niemy Czas 8.Łamie Się Świat 9.Moonlight II (instrumental) Skład: Grzegorz Skawiński - gitary, wokal; Rafał Paczkowski - Klawisze, perkusja; Waldemar Tkaczyk - bas; Anna Jurksztowicz - wokal; Kayah - wokal
Postaci Grzegorza Skawińskiego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Osoba odpowiedzialna za kultowe, oparte głównie na syntezatorach Kombi( można się spierać, czy to dobra muzyka czy nie, jednakże w dużym stopniu jeden z większych zespołów w latach 80tych), czy też już mniej kultowe O.N.A. Mało osób jednakże pamięta o stricte rockowych przedsięwzięciach muzyka, a więc płycie solowej i Skawalkerze. Zostając już przy płycie solowej nigdy nie doczekała się ona wydania na CD, jedynie czasem można spotkać jej wydania na vinylu i nośniku kasetowym(okładka pochodzi z wydania LP).Do wydania tego albumu przyczynił się wyjazd muzyka do Stanów Zjednoczonych, gdzie na koncercie w Chicago ujrzał Paula Gilberta, Vinnie Moora i Steve'a Vaia( prawdopodobnie coś w rodzaju G3). Pod wpływem tego koncertu postanowił założyć typowo rockowy projekt, nastawiony głównie na granie gintarowe. Tak powstała płyta, któa chcąc nie chcąc jest obok Syndii najlepszym polskim wydawnictwem spod znaku AOR. Płyta mi bardzo przypomina solową płytę Steve'a Lukathera z 89 roku. Bardzo podobne brzmienie i niemal identyczne rozwiązania melodyczne. Użycie chórów, czy też zagrywki gitarowe bardzo przypominają płytę Lukathera.
Album otwiera i zamyka instrumentalny Moonlight, który bardzo mi przypomina to co robi na swoich solowych wydawnictwach Andy Timmons. Melodia przypomina także trochę muzykę filmową Hansa Zimmera z filmu Black Rain. Następny utwór to prawdziwy majstersztyk. Z tobą Czy Bez Ciebie wyraźnie przypomina Lonely Beat Of My heart Lukathera. Ta sama przebojowość i użycie chórów. W następnym równie rewelacyjnym Dziś Tracisz Mnie zwraca uwagę aranżacja refrenu, która bardzo mi przypomina amerykańskie płyty z okresu 89-91( uwaga na solo w tym kawałku!). Kim Jesteś Gdy Co Rano to chyba najweselszy utwór na płycie, przypomina w zwrotkach skandynawski, i co charakteryzuje ten gatunek bardzo żywiołowy aor. Joyeux Noel to kolejny instrumentalny utwór w klimacie propozycji Vinnie Moora. Szczerze mówiąc chętnie bym posłuchał całego takiego krążka, gdyż utwór jest po prostu bardzo dobry, ma doskonałą linię prowadzącą, nie jest przeładowany popisami, acz także nie zagrany zbyt prosto. Naprawdę klasa. Pozostają nam dwa najwolniejsze kawałki Niemy Czas i Łamie Się Świat z których wolę bardziej ten pierwszy, jest on zaśpiewany w bardzo ciekawym tempie, podczas, gdy drugi kawałek jest nieco standardową, niewiele wnoszącą nowego propozycją (w tle możemy tu usłyszeć Anne Jurksztowicz). Jedynym minusem tego albumu jest jego czas trwania. Pomijając utwory instrumentalne mamy tu tylko 6 piosenek. Obok Syndii najlepsza polska płyta spod znaku AOR. vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|