|
Saxon - 'Into The Labyrinth' |
|
|
|
Wpisa³: vandervelde
|
|
13.05.2009. |
 | 1. Battalions Of Steel 2. Live To Rock 3. Demon Sweeny Todd 4. The Letter 5. Valley Of The Kings 6. Slow Lane Blues 7. Crime Of Passion 8. Premonition In D Minor 9. Voice 10. Protect Yourself 11. Hellcat 12. Come Rock Of Ages 13. Coming Home
| Saxon 'Into The Labyrinth' 2008 SPV | |
| | |
Sk³ad: Biff Byford - wokal; Paul Quinn – gitary; Doug Scarratt – gitary; Nibbs Carter – bas, klawisze; Nigel Glockler - perkusja;
Into The Labirynth to kolejna p³yta w bardzo ju¿ rozleg³ej dyskografii Saxon. Poprzednia ijrza³a ¶wiat³o dzienne nieca³e dwa lata temu, a dziadkowie metalu ju¿ zapowiadaj± nastêpcê Into.
Nie bawi±c siê w zbytnie opisy od razu nale¿y stwierdziæ, ¿e Saxon kontynuuje na ITL formu³ê wypracowan± na kilku poprzednich wydawnictwach. Jest tu ten sam hard'n'heavy co na kilku poprzednich p³ytach - my¶lê takie granie zaczê³o siê na Killing Ground lub mo¿e bardziej Lionheart. Jedn± z nielicznych modyfikacji jest ma³a zmiana w brzmieniu gitar (ma³e ich unowocze¶nienie) i ¶piewaj±cy mocniej ni¿ zwykle Biff Byford. S³uchaj±c ITL dochodzê mo¿e do nieco górnolotnego wniosku, ¿e Saxon jest dzi¶ najlepiej brzmi±cym zespo³em. Szczerze mówi±c to tak jak uwa¿am same utwory za nieco generyczne i skalkowane z wcze¶niejszych p³yt tak s³ucha siê tego wy¶mienicie. Riffy powtarzaj± siê równie¿, jak nie na przestrzeni tylko tej p³yty to i tak brzmi± wielokrotnie znajomo. Nie sposób im jednak odmówiæ energii i przekonania, a to bardzo czêsto jest najwa¿niejsze w rockowej muzyce.
Z samych piosenek warty wymienienia w pierwszej kolejno¶ci jest Demon Sweeny Todd z kapitaln± ¶cian± fantastycznie zgranych ze sob± gitar. Tylko sobie ¿yczyæ by wszystkie rockowe p³yty tak brzmia³y. Równie dobry jest Slow Lane Blues bêd±cy idealna mieszank± Saxon i AC/DC. Ciekawym eksperymentem jest bluesowy, ascetycznie zagrany Coming Home (Bottleneck Version). Wersja elektryczna Coming Home to ju¿ jeden z najlepszych kawa³ków na Into. Najlepsza melodia jest w refrenie Valley Of The Kings, który nieodzownie przypomina Helloween (okres Master Of The Rings), a tak¿e mniej znany Dragonland. Jest podni¶le, patetycznie, ale na szczê¶cie nie tak banalnie jak na wielu powerowych wydawnictwach.
Praktycznie jedynym mankamentem s± denerwuj±ce ró¿nego rodzaju intra, których jest tu naprawdê za du¿o. S± tylko dwa w trackli¶cie, ale wiêkszo¶æ piosenek ma przyd³ugie, niepotrzebne wstêpy. Helloweenowy Battalions Of Steel i Live To Rock zdecydowanie za d³ugo siê zaczynaj± - w przypadku pierwszego s± to nawet dwie minuty. Gdyby je odj±æ p³yta mia³aby 40-45 minut, co by³oby w sam raz, a tak jej d³ugo¶æ jest sztucznie zawy¿ona i s³uchanie Into nie jest najwygodniejsze. Z pewno¶ci± nie jest to p³yta znakomita i pewnie nie znajdzie siê w ¿adnym rocznicowym podsumowaniu ani w¶ród najlepszych p³ytach Saxon. Po prostu fenomenalnie solidna robota - takie p³yty s³ucha siê zawsze z wielk± przyjemno¶ci± (dobrym przyk³adem jest ostatni Sinner).
Into The Labyrinth jest te¿ perfekcyjnym trybutem z³o¿ony na o³tarzu Saxon i ka¿dy fan hard'n'heavy powinien zerkn±æ na ni± ³askawszym okiem. vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|