Menu witryny
Start
Nowiny
Recenzje
Polskie p³yty
Artyku³y
Podsumowania
Wywiady
F O R U M
Kontakt
Wideoklipy
Nasza playlista
Szukaj

 

Ostatnio komentowane
Nicolandia na ostro i melodyjnie (1 -krotnie komentowane) 05.02.2012.
Syndia - Syndia (9 -krotnie komentowane) 03.02.2012.
Sunstorm i emocjonalny ogieñ (1 -krotnie komentowane) 31.01.2012.
Lita Ford nie zwalnia tempa (1 -krotnie komentowane) 23.01.2012.
Steel Panther - 'Balls Out' (2 -krotnie komentowane) 20.01.2012.

 

   
 
Budgie 23.04.2009, klub Estrada, Bydgoszcz Drukuj Email
Wpisa³: Twisted   
08.05.2009.
Image Heavy rock bands are back in town!... Shaking in the night, it`s a heavy revolution!... - Budgie 23.04.2009, klub Estrada, Bydgoszcz.
 
Zespó³ z Cardiff, jeden z pierwszych heavy metalowych gigantów sceny. Ponad czterdzie¶ci lat owocnej kariery - choæ zawsze, ca³kowicie niezas³u¿enie, w cieniu Deep Purple, Led Zeppelin, Black Sabbath... Ogromny wp³yw na pó¼niejsz± scenê hard rocka i heavy metalu, szczególnie je¶li chodzi o nurt NWOBHM, a nawet o... thrash metal. Epickie Parents, liryczne I Turned To Stone, otwieraj±cy siê rewelacyjnym riffem Breadfan... Ogromny szacunek dla polskich fanów, odwa¿na decyzja o wystêpie za ¿elazn± kurtyn± jeszcze w 1982 roku. I przede wszystkim on - g³os, brzmienie basu, tre¶ci, serce i dusza zespo³u - Burke Shelley... Wiêcej dodawaæ nie trzeba. BUDGIE - legenda heavy metalu - 23 kwietnia 2009 zagra³a w bydgoskim klubie muzycznym Estrada w ramach jedenastokoncertowej trasy po naszym kraju. Na tym w³a¶nie koncercie mia³am okazjê po raz pierwszy zobaczyæ Burke'a Shelleya, Steve'a Williamsa oraz go¶cinnie wystêpuj±cego z zespo³em gitarzystê znanego m. in. z Giuffrii i wspó³pracy z Ronniem Jamesem Dio - Craiga Goldy'ego.
 
 
 
ImageCa³a akcja zaczê³a siê du¿o wcze¶niej - gdzie¶ tak w po³owie marca - aktem totalnego zdziwienia na wie¶æ, ¿e Budgie - tak, TO Budgie, to samo, które pope³ni³o Never Turn Your Back On A Friend i Bandoliera, to samo, które mieni siê byæ jedn± z legend wszechczasów, to samo, które zawsze chcia³am zobaczyæ na ¿ywo - gra w moim w³asnym, rodzinnym mie¶cie - Bydgoszczy. Co prawda tytu³ zespo³u popularnego jedynie w rodzimej Walii i w Polsce przylgn±³ do nich przez ostatnie z grubsza czterdzie¶ci parê lat ju¿ chyba na dobre, ale ponowne dotarcie do Bydgoszczy po ostatnim wystêpie u nas zajê³o Papugom dwadzie¶cia siedem lat... Rok 2009 okaza³ siê jednak dla fanów klasycznego hard rocka rodem z Kujaw wyj±tkowo ³askawy  - ustalona data 23 kwietnia i bydgoski klub Estrada wynagrodzi³y wielbicielom Budgie niemal¿e trzydzie¶ci lat czytania, a mi pozwoli³o nadrobiæ oczywiste zaleg³o¶ci w metryce... Tak te¿, po wielu peturbacjach i zawirowaniach, dnia 23 kwietnia oko³o 19: 15 sta³am ju¿ przed wej¶ciem do klubu, czekaj±c w niemi³osiernie d³ugiej kolejce na zapowiedziane na kwadrans wcze¶niej otwarcie bram i wpuszczenie do ¶rodka.
Ju¿ w kolejce mia³am okazjê przekonaæ siê, ¿e w kwestii publiczno¶ci bêdzie ewidentnie to, co na koncertach tych czy owych legend lubiê najbardziej - wielopokoleniowo, ale z klimatem i na poziomie. Osobnik odziany od stóp do g³ów w d¿ins i skórê niczym z hymnu Biffa Byforda przedar³ mój bilet u wej¶cia, ochroniarz obmaca³ torbê - i ruszy³am do wnêtrza Estrady, zat³oczonej ju¿ mimo niedawnego otwarcia bram, zajmowaæ godziwe miejsce pod scen±.
 
ImageNa sali koncertowej (zwanej konkretniej ulic± koncertow±) t³um by³ ju¿ ca³kiem spory, zajê³am wiêc miejsce w mniej wiêcej czwartym rzêdzie od sceny i wsparta o kolumnê zaczê³am wyczekiwaæ koncertu. Otaczali mnie g³ównie zbici w grupkê piêædziesiêciolatkowie odziani w koszulki Budgie, Sabbath i Deep Purple, roztrz±saj±cy szczegó³y lutowego Saxona i zesz³orocznych Maidenów i kilka ma³¿eñstw w tym samym wieku. Pomiêdzy raczeniem siê piwem, zaczêto intensywnie wypatrywaæ zespo³u. Ku zgrozie publiczno¶ci, czekanie, spogl±danie na zegarek, od czasu do czasu skandowane Budgie! albo nazwisko Shelleya (tudzie¿ rozmaite przekleñstwa pod adresem organizacji koncertu) trwa³y nastêpne niemal¿e dwie godziny. Teorii spiskowych dotycz±cych tego, co zatrzyma³o zespó³, przytoczyæ niepodobna. Poniek±d sympatyczny akcent w¶ród ogólnego zniecierpliwienia i narzekañ stanowi³o s±cz±ce siê przez g³o¶niki AC/DC.
 
ImageRówno o 21:07 nast±pi³ d³ugo oczekiwany moment. Zgas³y ¶wiat³a, nast±pi³a chwila napiêcia, a mi - serce zaczê³o waliæ jak m³otem. Ostry rytm perkusji, jaki¶ ruch na pogr±¿onej w ciemno¶ci scenie, pierwsze akordy... Panzer Division Destroyed!... BUDGIE!! Wszystko inne - zmêczenie, zniecierpliwienie i nieuchronny syndrom dnia pokoncertowego - przesta³o siê liczyæ.Nastêpne pó³torej godziny z hakiem by³o dawk± absolutnego heavy metalowego szaleñstwa. Pomiêdzy najwiêksze klasyki zespó³ wplót³ kolejne utwory z najnowszego longplaya You're All Living In Cuckooland - i tak po rewelacyjnie przyjêtych przez publiczno¶æ Panzer Division Destroyed i Guts zabrzmia³y d¼wiêki Dead Man Don’t Talk, Melt The Ice Away i Justice, godnej reprezentacji z ostatniego kr±¿ka Walijczyków. £amane polskie dziêkujê Burke'a Shelleya i dedykacja dla by³ego gitarzysty zespo³u Johna Thomasa poprzedzi³o epicki, pe³en emocji I Turned To Stone - moja ulubiona pie¶ñ Papug i zarazem jeden z najlepszych, przyprawiaj±cych o dreszcze momentów koncertu.... Wznios³y, balladowy pocz±tek i szalony gitarowy fina³, w którym szaleñstwo publiczno¶ci w niczym nie ustêpowa³o temu na scenie. Kolejnym i zarazem akcentem z ostatniej p³yty by³o Falling - pó¼niej Budgie wróci³o do najlepszego okresu w dzia³alno¶ci, do rewelacyjnej, gromko od¶piewanej przez fanów zgromadzonych pod scen±, niemal¿e dziesiêciominutowej ballady Parents. Nastêpuj±cy po niej medley In For The Kill, Crash Course In Brain Surgery i Hot As A Dockers Armpit znów udowodni³, ¿e ciê¿kie, potê¿ne brzmienie w po³±czeniu z odpowiednio wywa¿on± melodi± i poka¼n± ilo¶ci± gitarowych smaczków to tajemnica dobrego hard rockowego koncertu. Walijczycy uraczyli nas jeszcze Nude Disintegrating Parachutist Woman i Zoom Club, by znów zmieniæ nieco nastrój balladowym wstêpem do jednego z najwa¿niejszych utworów Napoleon Bona Part 1 & 2 i daæ niesamowitego czadu w finale. Gdy jednak ucich³ Napoleon - zespó³ zebra³ manatki, po¿egna³ siê, podziêkowa³ polskim fanom za liczne przybycie i uda³ siê za kulisy. Nie na d³ugo jednak - gromko wywo³ywani, wrócili po chwili odegraæ swój najwiêkszy przebój - Breadfan, w którego ¶rodek zgrabnie wpleciono Whiskey River. Szaleñstwo zdawa³o siê nie mieæ koñca. I choæ by³ to ju¿ koniec blisko dwugodzinnego koncertu - nikt nie chcia³ wierzyæ, ¿e Breadfan bêdzie ostatnim, co Papugi zagraj± w Estradzie tamtego wieczoru.
 
ImageKoncert Budgie w bydgoskiej Estradzie by³ tym, czym powinno byæ ka¿de heavy metalowe show. Odpowiednia ilo¶æ gitarowych, skomplikowanych zagrywek i przyprawiaj±cych o dreszcze solówek - Craig Goldy potwierdzi³ klasê, któr± znaæ spod sztandaru Gregga Giuffrii oraz z pok³adu Ronniego Jamesa Dio. Steve Williams rewelacyjnie spisywa³ siê za perkusj±. Dobór utworów usatysfakcjonowa³ chyba ka¿dego - zachowana zosta³a równowaga miêdzy nowo¶ciami a klasykami, w moim przypadku by³o to wszystko, co chcia³am us³yszeæ. Nie zawiod³a bydgoska publiczno¶æ,  nie ¿a³uj±c zdzieranych systematycznie garde³, headbangingu i koncertowego szaleñstwa, rzucaj±c winyle Budgie na scenê i okrzykami i brawami przyjmuj±c ka¿dy kolejny punkt setlisty... Zdecydowanie wystêp prze¿ywa³ jednak najbardziej lider Papug, Burke Shelley - popisy na czterech strunach, ekspresyjny ¶piew, wreszcie niegasn±ca energia i wspania³y kontakt z publiczno¶ci± czyni± go rewelacyjnym frontmanem godnym rewelacyjnych muzyków towarzysz±cych mu na scenie.
 
Koncert przeniós³ publikê zgromadzon± w bydgoskiej Estradzie w czasie i przestrzeni. Znów zatriumfowa³ stary, klasyczny, oldschoolowy hard rock. Tego nie da siê opisaæ - tam trzeba byæ, ch³on±æ ka¿de s³owo, ka¿dy akord i headbangowaæ ile wlezie. Po prostu - Heavy Revolution.
 
Twisted
 
Zdjêcia dziêki uprzejmo¶ci strony klubu Estrada w Bydgoszczy. Tam te¿ mo¿na ich znale¼æ wiêcej. 
Komentarze (6)add
z Tere: ...
Byłyśmy z Tere w zeszłym roku w Dolinie Charlotty. Atmosfera superowa. Budgie zostało nam bardzo w pamięci... Charlotta w tym roku w lipcu, jak i w sierpniu zachwyciła nas ponownie. D.
1

pa¼dziernik 26, 2010
Twisted: ...
Dzięki smilies/wink.gif
Nic dodać, nic ująć - właściwe uchwycenie magii koncertu w relacji jest chyba niemożliwe.
2

sierpieñ 02, 2009
B0UNCE: ...
Budgie ostatnimi dwiema trasami po naszym kraju po raz kolejny pokazali, że delikatnie mówiąc, przepadają za polską publicznością... Świetny tekst, Twisted smilies/wink.gif Ale fakt, nawet najlepiej napisana relacja nie odda tego CZEGOŚ, tkwiącego gdzieś głęboko pod "skórą" muzyki. Bo chociaż setlisty koncertów są z reguły dość dokładnie zaplanowane, to spontanicznych "dodatków", ozdobników, nawet drobnych fałszów czy przedłużonych wykonać nie sposób przewidzieć. Czysty rock 'n' roll.
3

sierpieñ 02, 2009
Łukasz: ...
Byłem na Budgie w Olsztynie. Burke jest w swietnej dyspozycji, ale Goldy jest słabiutki. Riffowanie ok, ale sola pozostawiają wiele do życzenia. Szybkość i mechaniczność zamiast feelingu.
4

czerwiec 21, 2009
Twisted: ...
Koncerty tej rangi wręcz ciężko zrelacjonować, wrażenia naprawdę niezapomniane. Pozdrawiam!
5

maj 17, 2009
jaclit: ...
Dzięki za relację. Dokładnie tak samo było 18 IV 09 z Zielonej Górze. Wrażenia niezapomniane. Pozdrawiam fanów klasycznego hard rocka !
6

maj 09, 2009
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley


Wpisz kod umieszczony obok


busy
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

 

HARDROCK.COM.PL
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

statystyka