|
Nareszcie doczeka³am siê dnia , w którym mia³ odbyæ siê koncert Deep Purple. Ja oraz moi znajomi odliczali¶my dni, pó¼niej godziny do tego wydarzenia. Gdy ju¿ znale¼li¶my siê na hali Katowickiego Spodka, a dok³adnie na p³ycie, byli¶my bardzo szczê¶liwi.
Na pocz±tek jako support zagra³ polski zespó³ SBB, daj±c 45 minutowy koncert. To dobry zespó³, jednak szczerze mówi±c podczas ich wystêpu nudzi³am siê, poniewa¿ z wielk± niecierpliwo¶ci±, jak pewnie wiêkszo¶æ obecnych oczekiwa³am gwiazdy wieczoru. SBB-owszem, ale nie jako support przed wystêpem wielkiej grupy rockowej, najwiêkszego, najlepszego wed³ug mnie zespo³u ¶wiata. Bardziej pasowaliby oni chyba do wystêpów w ma³ych klubach na kameralnych imprezach. No ale có¿. Nie roztrz±sam tego wiêcej. Oto bowiem o godz. 21 ju¿ po wystêpie SBB i krótkiej przerwie zgas³y wszystkie ¶wiat³a i zaczê³o siê......... . Na telebimach umieszczonych po obu stronach sceny pokazano krótki ,,filmik"; , na którym z wielkiej skrzyni kolejno wychodzili cz³onkowie zespo³u i kierowali siê do drzwi; zapewne wiod±cych ju¿ prostu na scenê. Niesamowite wra¿enie. A¿ tu nagle , gdy wiêkszo¶æ fanów wpatrzona by³a jeszcze w telebimy, na scenie rozb³ys³o ¶wiat³o i ukazali siê nam nasi kochani, uwielbiani Purple:). Tej chwili nie zapomnê nigdy, tego pierwszego spojrzenia na naprawdê najlepszy zespó³ wszechczasów w ca³ej okaza³o¶ci. Publika oszala³a, krzycza³a, pcha³a siê do przodu, chc±c byæ mo¿liwie jak najbli¿ej sceny. Paice od razu zacz±³ siê "znêcaæ"; nad swoj± perkusj±, Don Airey nad klawiszami,.......itd. wszyscy po kolei.:) Od razu moj± uwagê zwróci³o wspania³e nag³o¶nienie, genialna gra ¶wiate³ i sceneria za scen±, któr± by³ ekran z ok³adk± najnowszej p³yty 'Rapture of the deep', któr± promuj± podczas tej trasy. Ca³y koncert otworzy³ ¶wietny utwór 'Pictures of home', przy którym fani ju¿ byli ca³kowicie "rozgrzani"; . Nastêpnie 'Things I Never Said', które równie¿ wypad³o znakomicie. A pó¼niej co¶, co omal nie zwali³o mnie z nóg, i krótko mówi±c po prostu ,,szczêka mi opad³a";. WRONG MAN!!!!!!!! Utwór z najnowszej p³yty, doskonale mi znany, ale nie w takim wykonaniu! Bowiem dzi¶ Purple zagrali go ,, sto razy"; mocniej, g³êbiej, szybciej!!!!!!!!Majstersztyk!!!Wykonanie na studyjnym albumie w niczym nie odda³o tego co tu us³ysza³am1 Przyt³aczaj±cy riff!!! Co¶ niebywa³ego. Pó¼niej wcale nie by³o gorzej, bo nastêpnym utworem by³ 'Ted the mechanic';, nastepnie 'Living Wreck';. Dos³ownie RAJ NA ZIEMI!!! Potem przysz³a kolej na co¶ ¶wie¿ego tzn. kolejny utwór z nowej p³yty- ,, Rapture of the deep";. Który do granic wytrzyma³o¶ci ,,rozchula³"; fanów. Pó¼niej klasyczna Mary Long., a po niej wspania³a instrumentalna ballada 'Contact Lost';, któr± Ian Gillan zadedykowa³ ofiarom tragedii w Katowicach. A pó¼niej znów sza³ rado¶ci, bo przyszed³ czas na genialnie wykonane 'Well dressed guitar', którego ,,bogiem"; by³ niew±tpliwie Steve Morse, a tak¿e urywki kawa³ków zespo³u AC/DC i Led Zeppelin. To w³a¶nie Steve Morse najbardziej zosta³ w mojej pamiêci po koncercie, poniewa¿ jest on niesamowitym gitarzyst±. Genialnym, ale maj±cym niebywale oryginalny sposób gry, jak i równie¿ sposób bycia na scenie, którego nie widzia³am u ¿adnego innego gitarzysty. U niego jak u nikogo innego widaæ rado¶æ i frajdê jak± sprawia mu granie i wystêpowanie, jaki jest wtedy szczê¶liwy i otwarty na fanów. Pó¼niej przyszed³ czas na melodyjny utwór 'Lazy'; oraz solo Dona Airey`a. Nic dodaæ , nic uj±æ- co¶ wspania³ego. Zw³aszcza, ¿e specjalnie dla nas Polaków zagra³ fragment Mazurka D±browskiego. Pó¼niej 'Perfect Strangers' doskonale przyjête przez publiczno¶æ ( jak zawsze:) , a potem znów utwór z 'Rapture....... ': 'Kiss tomorrow goodbay'. A pó¼niej szaleñcze 'Space Truckin' ( Let`s go space truckin!!!!!!!!!! ). A na koniec planowanej setlisty koncertu dwa historyczne dzie³a zespo³u - 'Highway star'; , przy którym znów g³os zacz±³ mi odmawiaæ pos³uszeñstwa:) ( I love it, I need it!!!!!!), a pó¼niej ju¿ nasze ukochane za¶piewane niemal¿e chórem 'Smoke on the water'; poprzedzone interesuj±cym wstêpem Steve`a. Ale oczywi¶cie to nie by³ koniec, poniewa¿ fanom wci±¿ by³o ma³o i chcieli wiêcej. Dlatego Purple pojawili siê na scenie raz jeszcze i na bis zagrali 'Hush'; , które ku mojemu zaskoczeniu wypad³o ¶wietnie, (choæ na pocz±tku wola³am na bis us³yszeæ 'Speed Kinga', ale pó¼niej nie mia³o to znaczenia). No i na sam koniec 'Black Night"'. Dla mnie bardzo weso³e jak i zarazem smutne, bo wiedzia³am ¿e to ju¿ ostatni utwór. Nasi kochani Purple ¿egnaj± siê z publiczno¶ci±, opuszczaj± scenê i na telebimach znów pojawia siê ,,filmik"; ukazuj±cy Purpli wracaj±cych do ,, swojej skrzyni";. Krótko reasumuj±c. Koncert ¿ycia! Niezapomniane wra¿enie! Wielki koncert, wielki zespó³ i........i wielkie oczekiwanie na kolejny przyjazd zespo³u do Polski. Dziêkujê wam!!!!!!!!!! Czekamy na was znów.!!!!!
Kubek [
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, w³±cz obs³ugê JavaScript w przegl±darce, by go zobaczyæ
]
Komentarze () |
|
|
|
|
|