Menu witryny
Start
Nowiny
Recenzje
Polskie p³yty
Artyku³y
Podsumowania
Wywiady
F O R U M
Kontakt
Wideoklipy
Nasza playlista
Szukaj

 

Ostatnio komentowane
Nicolandia na ostro i melodyjnie (1 -krotnie komentowane) 05.02.2012.
Syndia - Syndia (9 -krotnie komentowane) 03.02.2012.
Sunstorm i emocjonalny ogieñ (1 -krotnie komentowane) 31.01.2012.
Lita Ford nie zwalnia tempa (1 -krotnie komentowane) 23.01.2012.
Steel Panther - 'Balls Out' (2 -krotnie komentowane) 20.01.2012.

 

   
 
Scream For Me Poland! czyli Mystic Festival 2003 Drukuj Email
Wpisa³: Yngwie   
04.09.2005.

Prolog: To co ka¿dy fan Heavy Metalu lubi najbardziej czyli Mystic Festival.

To ju¿ czwarta edycja Mystic Festival. Z roku na rok panowie z Mystic Production staraj± siê coraz bardziej. Zaczynaj±cy z pocz±tku skromnie festiwal (pa¼dziernik 1999, Kraków - Hala Wis³y, gwiazda Emperor), przyci±ga³ pó¿niej coraz wiêcej zainteresowanych, zw³aszcza ¿e zbiera³ bardzo pozytywne opinie. Po zesz³orocznym prawdziwym ¶wiêcie Heavy Metalu (pa¼dziernik 2002, Katowice - Spodek, zagrali: Kreator, Satyricon, Gamma Ray, Sinister, Sinergy, Nile i inni) spodziewa³am siê czego¶ na prawdê wielkiego. W tym roku to jednak nie by³ festiwal tylko koncert w zasadzie jednej kapeli. Ale czy przy takiej gwie¼dzie mog³o byæ inaczej?

Part I: Live is Brutal czyli organizacja.

Mia³am tê niezwyk³± przyjemno¶æ go¶ciæ na wszystkich Mysticach. Pierwsze wra¿enia z ka¿dego z koncertów to cudowna atmosfera i bardzo dobra organizacja. W tym roku zosta³am niemile zaskoczona.Wiadomo, na tego typu imprezach nie mo¿na unikn±æ t³oku, ale dlaczego na ³adnych parê tysiêcy ludzi zosta³y otwarte tylko dwa wej¶cia? Zostali¶my dos³ownie wci¶niêci przez nie do ¶rodka. Osoby, którym odmówiono wstêpu, by³y wypuszczane tymi samymi drzwiami co wchodz±cy, co powodowa³o jeszcze wiêksze zamiêszanie. Poza tym nie by³o osobnego wej¶cia dla osób niepe³nosprawnych (jak to w ogóle mo¿liwe?!), wiêc pan na wózku i jeszcze jeden nieszczê¶nik o kulach te¿ musieli staæ w tym t³oku. Do tego ogólne chamstwo ochroniarzy (nie zap³acono im czy jak?) i p³atne toalety (na co te bilety takie drogie?). Trzy razy siê zastanowiê, zanim wybiorê siê na kolejny taki koncert...

Part II: Go¶æ niespecjalny czyli Frontside.

Przyznam siê szczerze, ¿e nie znam za dobrze twórczo¶ci Frontside, ale na ¿ywo zabrzmieli trochê jak nieudolny Slayer z hardcoreowymi wstawkami. Mimo usilnych starañ wokalisty (swoj± drog± bardzo irytuj±cy kole¶...) nie uda³o im siê rozkrêciæ publiczno¶ci za wyj±tkiem paru osób (pewnie rodzina). Wiadomo, nie dla nich te t³umy przyby³y. Có¿, mo¿na siê by³o bardziej postaraæ z doborem go¶cia specjalnego...

Part III: "Niech siê wal± wszyscy ¶wiêci, mnie tylko metal krêci" czyli Kat.

Có¿ tu wiele pisaæ. Kat to klasa sama w sobie. A¿ trudno uwierzyæ, ¿e ci panowie maj± siwe w³osy i tyle pary w sobie! Zagrali to, co ka¿dy ich wielbiciel chcia³by us³yszeæ: Diabelski Dom, Czas Zemsty, Wyrocznia, £za Dla Cieniów Minionych, Purpurowe Gody, Maxsex itd. Ca³a hala szala³a. Czternastoletnie dzieciaki zapuszczaj±ce w³osy i ich 40-letni ojcowie, którzy ju¿ dawno je ¶ciêli. Przez chwilê mia³am wra¿enie, ¿e to oni s± gwiazd± wieczoru. Potêga Kata nadal dzia³a! Kostrzewski nic siê nie zmieni³, nadal g³upio gada (patrz wierszyk), a muzyka nic nie straci³a na swej mocy. By³o satanistycznie i ¶licznie! ¯yczê im kolejnych stu lat na scenie!

Part IV (Fina³): Jaka jest ¯elazna Dziewica ka¿dy widzi czyli Iron Maiden

S± takie kapele, których ka¿dy koncert gwarantuje zabawê i niew±tpliwie Iron Maiden do nich nale¿y. Oni zawsze zbior± komplet widowni (s± ju¿ drugi raz w ci±gu roku i sami widzicie), bo dla ka¿dego fana Heavy Metalu to uczta nie lada! Zaczêli od nowej p³yty. Wildest Dreams naturalnie, utwór idealny na pocz±tek imprezy. Nastêpnie posypa³y siê ¯elazne klasyki The Wicker Man, Can I Play With Madness, potem znów nowa p³ytka i Dance Of Death oraz No More Lies, dalej Brave New World, a nawet Lord Of The Flies z p³yty The X Factor... Oczywi¶cie nie zabrak³o scenicznego show czyli Dickinsona biegaj±cego to z flag± Wielkiej Brytanii, to przebranego za ¿o³nierza lub robi±cego wygibasy na rusztowaniach, Eddiego dokazuj±cego z Gersem i gigantycznego Edwarda - Kostuchy, który pokazywa³ na wszystkich ko¶cistym palcem przy s³owach: "Iron Maiden gonna get You, no matter how You far..." (kicz? ale jakie wra¿enie robi na ¿ywca!), a tak¿e zabawy z publiczno¶ci±. Nawet ci, dla których na co dzieñ w±tpliwy jest geniusz Maidenów na koncercie, wy¶piewuj± na ca³e gard³o Fear Of The Dark, The Number Of The Beast czy Run To The Hills. Tak, Ironi s± geniuszami w robieniu show! Mimo i¿ maj± swoje lata (³±czny wiek muzyków to chyba z tysi±c lat...) i zagrali po raz milionowy Hallowed Be Thy Name, nadal widaæ, ¿e to ich bawi i sprawia rado¶æ i to oczywi¶cie udziela siê publiczno¶ci. Sk³ad wzmocniony o trzeci± gitarê daje nawet tym najstarszym kawa³kom jak Wrathchild nowy wymiar, dziêki czemu nadal brzmi± ¶wietnie. Ogólnie wra¿enia na 5 z plusem! Dosta³am zastrzyk pozytywnej energii, który, mam nadziejê, starczy mi do nastêpnej ich wizyty (mo¿e jeszcze w tym roku? he, he...).

--------------------------------
Autor: Yngwie
Komentarze (0)add
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley


Wpisz kod umieszczony obok


busy
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

 

HARDROCK.COM.PL
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

statystyka