|
Knyght - 'Destination Unknown' |
|
|
|
Wpisał: vandervelde
|
|
21.07.2008. |
 | 1. Stop Me 2. Neverland (2007 mix) 3. The Believer (2007 mix) 4. I’ll Live In Your Shadow 5. Destination Unknown
| Knyght 'Destination Unknown' 2007 | |
| | |
Skład: Tommaso Forni - wokal, gitary; Oliviero Forni - gitary, chórki; Dario Stagnitto - bas, chórki; Paolo Montinaro - perkusja; Francesco “The Doc” - klawisze
Knyght to bardzo młoda włoska kapela, mające już w swej historii tak prestiżowe osiągnięcie jak otwieranie koncertu przed znanym australijskim zespołem Koritni. Mówiąc młody naprawdę to mam na myśli, gdyż chłopcy są późnymi rocznikami 80tymi.
Ze wszystkiego najbardziej podoba mi się bardzo profesjonalna okładka. Co prawda otwarte przestrzenie zawsze się dobrze komponują na okładkach muzycznych płyt, ale niniejsza zdecydowanie coś w sobie ma. Przechodząc do meritum trzeba mieć na uwadze, że są to tylko dema, nagrane przez młodych ludzi i tak je należy odbierać. Utwory różnią się produkcją, ale nie ona rozsypuje nagranie. Miks jest bardzo nieudany; są złe proporcje instrumentów, nieumiejętne ich wysunięcie względem innych. Także brzmienie klawiszy jest dość nietypowe, ale tu nie mogę rozstrzygnąć, czy wolałbym inne, czy nie... Wokalista śpiewa chwilami bardzo wysoko, wyraźnie wtedy nie ma kontroli nad swym głosem. Wychodzi to raz lepiej, raz gorzej, ale powinien znać granice swoich możliwości. To wszystko pisząc epka jest dość przyzwoita i kawałki niosą sobą potencjał. To chyba najważniejsze jest w demach wysyłanych wytwórniom, by coś ktoś usłyszał, a co to już nieważne. Zwracają też uwagę porządne solówki w wykonaniu Oliviero Forniego. Bardzo dobry jest Stop Me, jeśli uniesiemy się ponad mocno akcentowany wokal. Dobre gitary, klawisze, czasem tylko niezbyt miły, toporny chórek psuje nieco efekt. Popowy jest Neverland z mówionym wokalem w zwrotkach i gdy się chce już skreślić kawałek wchodzi najbardziej udany tutaj refren. Żywiołowy, trochę niedoporodukowany, ale naprawdę się może podobać. Ballada I'll Live In Your Shadow ma pewien potencjał, jednak bardzo mocno akcentowany wokal i nie trafione, musicalowe klawisze psują wszystko. Motyw fortepianowy na którym jest oparty Destination Unknown jest bardzo chwytliwy, choć jego użycie dobry producent pewnie widziałby w trochę inny sposób. The Believer ma bardzo dobre gitary, ale są zbyt schowane za klawiszami i wokalem,a to one powinny być głównym aktorem tego utworu.
Zespół można posłuchać na ich stronie MySpace (www.myspace.com/knyghtband) i samemu ocenić. Ja mam dobrą opinię o demach i chętnie poczekam na pełną płytę.vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|